Biust nie został nam dany w stałym kształcie i w konkretnej formie. Na wygląd piersi możemy wpływać i wpływamy przez całe życie. Najczęściej jest to wpływ destrukcyjny. Żyjąc tak a nie inaczej przyczyniamy się do pogorszenia wyglądu i kondycji biustu nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, które pojawiają się najczęściej z opóźnieniem. A gdy już jest za późno tj. biust ulegnie osłabieniu i zniekształceniu musimy się naprawdę porządnie napracować, by przywrócić mu poprzedni wygląd.
Co szkodzi naszym piersiom?Czytaj dalej

Ciąża jest dla kobiety stanem naturalnym, tyle że w trakcie ciąży i po niej organizm częstokroć zmienia się na tyle, że trudno nam zaakceptować utratę dziewczęcej sylwetki. Problemy są tym większe, im dłużej zwlekamy z zajściem w ciążę. Organizm kobiety młodej bardzo szybko się regeneruje i wraca do stanu sprzed ciąży podczas gdy panie rodzące dzieci już po trzydziestce mają z tym ogromny problem, ciało staje przed prawdziwym wyzwaniem, a powrót do poprzedniej formy bywa okupiony morderczą pracą i, niejednokrotnie, sporymi inwestycjami w zabiegi.Czytaj dalej

Życie, czas, rola matki nie sprzyjają kobiecym piersiom. Nie pomagają im też diety odchudzające i nieodpowiednia higiena życia. Co zrobić, gdy na naturalne metody poprawiania wyglądu piersi i na ćwiczenia jest już zbyt późno? Obawiam się, że jedynym wyjściem jest mastopeksja – operacja podniesienia piersi.
Oczywiście lepiej jest zapobiegać i nie dopuścić do tego, by piersi utraciły swój naturalny, ponętny kształt, czasem jednak nie sposób lub jest już za późno, by jakakolwiek naturalna metoda przyniosła efekty. Bardzo wiele zależy od kondycji skóry i jeśli to ona jest zaniedbana i utraci elastyczność do tego stopnia, że żadne kosmetyki, masaże lub inne zabiegi nie pomogą operacja jest jedynym rozwiązaniem. W dużym skrócie polega ona na wycięciu części skóry i ponownym ukształtowaniu piersi z jednoczesnym uniesieniem ich ku górze.Czytaj dalej